Jaka jest różnica między miodem a miodem. Mówi się, że miód w 100% produkowany jest przez pszczoły– wydawać by się mogło, że jest to oczywistość niewarta podkreślenia, jednakże polskie normy stworzone dla miodów gatunkowych dopuszczają  zawartość substancji, które naturalnie w miodzie nie występują. Jedną z najbardziej popularnych metod zwiększania wydajności przez producentów miodu jest podkarmianie pszczół (cukrem, syropem glukozowo-fruktozowym, a nawet bardziej złożonymi pożywkami) w trakcie sezonu pszczelarskiego. Inną metodą jest dodawanie wody do miodu, aby zachował wilgotność dopuszczalną przez normy. Natomiast pszczoły w procesie wytwarzania miodu starają się tej wody pozbyć, aby zmagazynowany miód był trwały i jak najbardziej skoncentrowany.

W trakcie trwania pożytku (intensywne kwitnienie) pszczoły zbierają nektar z jednego bądź kilku gatunków roślin i to właśnie one nadają miodom ich charakterystyczny smak i zapach. Obecnie normy unijne dopuszczają mieszanie miodów gatunkowych z innymi, często gorszymi pochodzącymi z krajów azjatyckich lub Ameryki Południowej, np. 50 % miodu lipowego i 50% miodu z białej koniczyny z Argentyny – na etykiecie miód lipowy, a małym drukiem „mieszanka miodów pochodzących z państw członkowskich UE i spoza UE”. Tak może wyglądać miód lipowy od dużego producenta.

Co to jest miód konfekcjonowany na zimno? To znaczy, że od razu po odebraniu go pszczołom jest rozlewany do opakowań jednostkowych. Wbrew pozorom jest to praktyka niezwykle rzadko stosowana. Duże przetwórnie miodu i duże pasieki towarowe, w których w sezonie pozyskuje się od kilku do kilkudziesięciu ton miodu (który krystalizuje nawet w ciągu dwóch tygodni), nie są w stanie wykonać na bieżąco prac związanych z konfekcjonowaniem miodu. Dlatego poddają skrystalizowany miód procesowi dekrystalizacji , który polega na podgrzewaniu. Podczas tego procesu nierzadko dochodzi do przegrzania miodu i zniszczenia bakteriobójczych enzymów białkowych, które w dużej mierze odpowiedzialne są za jego właściwości lecznicze. Innym przykładem tej praktyki jest pasteryzowany miód sprowadzany z krajów azjatyckich między innym z Indii, który staje się składnikiem tak popularnych miodów mieszanych.

Rozpoznawanie dobrego miodu to trudna sztuka. Chyba, że akurat ma się pod ręką laboratorium. Jeżeli nie, trzeba posłużyć się domowymi metodami. Miód pszczeli złożony jest z około trzystu substancji, dlatego podrobienie go tak, żeby nie dało się tego wykryć jest niemożliwe. Prawdziwy miód jest pełen smaku i aromatu. Bardzo charakterystyczne dla miodu jest szczypanie w podniebienie, którego nasilenie zależy od jego gatunku. Lecz żeby wyczuć niuanse potrzebne jest doświadczenie. Domowe laboratorium daje nam kilka metod sprawdzenia miodu. Pierwsza z nich polega na rozprowadzaniu niedużej ilości miodu ołówkiem po dłoni. Jeżeli miód nie zmieni barwy to znaczy, że jest w porządku. Druga metoda polega na wlewaniu świeżego miodu z łyżki do słoika z miodem. Jeżeli na powierzchni powstaje stożek to dobrze, a jeżeli dołek to coś jest z miodem nie tak. Można też wlewać go z łyżki do szklanki z wodą. Prawdziwy miód powinien opadać na dno nie rozpuszczając się, nawet jeżeli lany był cieniutką stróżką. Oczywiście wszystkie te testy pozostawiają wiele do życzenia. Najlepszą metodą na miód prosto od pszczoły jest kupienie go u sprawdzonego dostawcy-pszczelarza.

Spróbuj prawdziwych miodów z Warmii

Pszczoły już zbierają nektar na Twoje zamówienie

Miody Siedlisko Pasieka

Ulubione

W promocji

Bestsellery