ramka

Nasza pasieka i nasz miód

Nasza pasieka liczy 20-50 rodzin pszczelich. Ich liczba zależy od danego sezonu i pory roku. Najgorzej jest zazwyczaj wiosną,  kiedy nie ma już z nami części rodzin, które „kładliśmy do łóżek” jesienią, a nowe rodziny, siłą rzeczy, są dopiero w planach. W trakcie sezonu odrabiamy straty żeby szczyt liczebności pszczół osiągnąć w maju/czerwcu. Nasza pasieka jest pasieką wędrowną, co znaczy, że nasze pszczoły są podróżniczkami.  Jeździmy z nimi w poszukiwaniu najdogodniejszych do ich rozwoju miejsc. One, za nasz trud, wynagradzają większą ilością miodu. Staramy się wybierać miejsca, gdzie pszczoły będą żyły i pracowały tak, aby miód był wysokiej jakości i jedyny w swoim rodzaju. Istotną stroną prowadzenia każdej pasieki, jest sposób pozyskiwanie miodu. Metody i procedury mają bardzo duży wpływ na jakość miodu (więcej o tym znajdziecie w części „różnica między miodem a miodem”). Nie bez znaczenia jest również miejsce, w którym pracuje się z miodem po wyjęciu go z ula. My robimy to w profesjonalnej pracowni będącej pod kontrolą weterynaryjną.

 

Jaka jest różnica między miodem a miodem. W tym miejscu jest kilka informacji o miodzie ze szczególnym nastawieniem na jego jakość. Mówi się, że miód w 100% produkowany jest przez pszczoły- wydawać by się mogło, że jest to oczywistość niewarta podkreślenia, jednakże polskie normy stworzone dla miodów gatunkowych dopuszczają  zawartość substancji, które naturalnie w miodzie nie występują. Jedną z najbardziej popularnych metod zwiększania wydajności przez producentów miodu jest podkarmianie pszczół (cukrem, syropem glukozowo-fruktozowym a nawet bardziej złożonymi pożywkami) w trakcie sezonu pszczelarskiego. Inną metodą jest dodawanie wody do miodu aby osiągną wilgotność dopuszczalną przez normy. Natomiast pszczoły w procesie wytwarzania miodu starają się tej wody pozbyć aby zmagazynowany miód był trwały i jak najbardziej skoncentrowany.

W trakcie trwania pożytku (intensywne kwitnienie jednego lub kilku gatunków roślin) pszczoły zbierają nektar z jednego bądź kilku gatunków roślin to właśnie one nadają miodom ich charakterystyczny smak i zapach. Obecnie normy unijne dopuszczają mieszanie miodów gatunkowych z innymi często gorszymi pochodzącymi z krajów azjatyckich lub Ameryki Południowej np. 50 % miodu lipowego i 50% miodu z białej koniczyny z Argentyny - na etykiecie miód lipowy a małym drukiem „mieszaka miodów pochodzących z państw członkowskich UE i spoza UE”. Tak może wyglądać miód lipowy od dużego producenta.

 

Co to jest miód konfekcjonowany na zimno? To znaczy, że od razu po odebraniu go pszczołom jest rozlewany do opakowań jednostkowych. W brew pozorom jest to praktyka niezwykle rzadko stosowana. Duże przetwórnie miodu i duże pasieki towarowe, gdzie w sezonie pozyskuje się od kilku do kilkudziesięciu ton miodu, (który krystalizuje nawet w ciągu dwóch tygodni) nie są w stanie wykonać na bieżąco prac związanych z konfekcjonowaniem miodu. Dlatego poddają skrystalizowany miód procesowi dekrystalizacji , który polega na podgrzewaniu. Podczas tego procesu nierzadko dochodzi do przegrzania miodu i zniszczenia bakteriobójczych enzymów białkowych, które odpowiedzialne są w dużej mierze za jego właściwości lecznicze. Innym przykładem tej praktyki jest pasteryzowany miód sprowadzany z krajów azjatyckich między innym z Indii, który staje się składnikiem tak popularnych miodów mieszanych.

Rozpoznawanie dobrego miodu to trudna sztuka. Chyba że akurat ma się pod ręką laboratorium. Jeżeli nie, trzeba posłużyć się domowymi metodami. Miód pszczeli złożony jest z około trzystu substancji, dlatego podrobienie go tak żeby nie dało się tego wykryć jest niemożliwe. Prawdziwy miód jest pełen smaku i aromatu. Bardzo charakterystyczne dla miodu jest szczypanie w podniebienie, którego nasilenie zależy od jego gatunku. Lecz żeby wyczuć niuanse potrzebne jest doświadczenie. Domowe laboratorium daje nam kilka metod sprawdzenia miodu. Pierwsza metoda polega na rozprowadzaniu niedużej ilości miodu ołówkiem po dłoni. Jeżeli miód nie zmieni barwy to znaczy, że jest w porządku. Druga metoda polega na wlewaniu świeżego miodu z łyżki, do słoika z miodem. Jeżeli na powierzchni powstaje stożek (jak obok) to dobrze, a jeżeli dołek to coś jest z miodem nie tak. Można też wlewać miód z łyżki do szklanki z wodą. Prawdziwy miód powinien lać się nawet cienką strużką i opadać na dno nie rozpuszczając się. Oczywiście wszystkie te metody pozostawiają wiele do życzenia. Najlepszą metodą na miód prosto od pszczoły jest, kupienie go u sprawdzonego dostawcy-pszczelarza.

Wstecz
Do góry

+48 511 036 861 - Tomek

+48 507 059 588 - Marta